something to remember

Madonna na poważnie. Wszystko, co epickie, ikoniczne i co musisz zapamiętać.

Nowojorska kolekcja

Jest artystką i kocha artystów. Kolekcja sztuki Madonny jest warta ponad 100 mln $. Na ścianach jej mieszkań wiszą Łempicka, Kahlo i Picasso! Obejrzyjmy luksusowy apartament Madonny w Nowym Jorku.

Czerpię siłę ze sztuki, którą kolekcjonuję – wszystkie moje obrazy są bardzo potężne w wyrazie. Sama jestem artystką i wiem, jak to jest wkładać w coś swoją duszę i serce. Można poczuć czyjąś obecność. - Madonna

Gdy po raz pierwszy zastanawiałem się, o czym napisać w Something to remember, na myśl od razu przyszedł mi temat sztuki. Początkowo miałem poddać analizie kolekcjonerskie zapędy Madonny, ale w trakcie poszukiwań doszedłem do wniosku, że łatwiejsze i prawdopodobnie ciekawsze dla czytelników będzie pokazanie artystycznych zapożyczeń w jej twórczości. Porzuciłem zatem temat kolekcjonowania sztuki na rzecz inspiracji nią i tak powstała Sztuka (w) teledysku. Jednak ostatnio pojawiły się informacje, jakoby Madonna chciała sprzedać swój, położony w luksusowej dzielnicy Upper West Side, nowojorski apartament. Wykwintny, stylowy, ozdobiony prawdziwymi arcydziełami – od Picasso po Łempicką. Z pewnością nie zostaną one sprzedane razem z mieszkaniem, ale powiedzmy, że to ostatnia szansa na zobaczenie ich na nowojorskich ścianach. Wydarzenie wystarczająco inspirujące, by powrócić do tematu Madonny-kolekcjonerki, w nieco innym niż pierwotnie planowałem wydaniu.

Obecnie szacuje się, że wartość dzieł, jakie posiada Madonna, przekracza 100 milionów $, przy czym na ich zakup gwiazda wydała pięć razy mniej.

Sztuka w jej życiu pojawiła się już w dzieciństwie, bo członkowie jej rodziny są uzdolnieni plastycznie, oraz jak mówi sama Madonna: wystarczy, że wejdziesz do jakiegokolwiek kościoła katolickiego - sztuka patrzy na ciebie zewsząd. Ale tak naprawdę dopiero wizyty w Instytucie Sztuki w Detroit stały się przyczynkiem do flirtu ze sztuką przez wielkie S. Madonna poznała tam dzieła Diego Rivery i, co było naturalne, Fridy Kahlo. Po wyjeździe do Nowego Jorku jako biedna tancerka miała darmowy wstęp do wszystkich muzeów w mieście. Wirus rozprzestrzenił się błyskawicznie:

Zawsze miałam obsesję na punkcie Fridy Kahlo, więc nie opuszczała mnie myśl posiadania czegoś, co do niej należało. A od Fridy dotarłam do Tiny Modotti i zaczęłam kolekcjonować jej twórczość, razem z twórczością Edwarda Westona, jedna osoba zawsze prowadzi mnie do kolejnej. U mnie wszystko zaczęło się od Diego Rivery, później była Frida Kahlo, Tina, Edward... jak siedzisz w Picasso i chcesz się o nim czegoś dowiedzieć, czy w ogóle o sztuce europejskiej, zaraz pojawia się Man Ray i surrealiści i Andre Breton... i nagle jesteś w tym całym światku i zaczynasz interesować się pozostałymi artystami. To jak choroba.

Było więc pewne, że za swoją pierwszą prawdziwą wypłatę Madonna kupi fragment artystycznego świata. I już w drugiej połowie lat 80. piosenkarka stała się posiadaczką upragnionego autoportretu Fridy Kahlo oraz obrazu Fernanda Legera. Początkowo oba zawisły w jej domu w Malibu i oba zupełnie do niczego nie pasowały, ale były jej pierwszą artystyczną inwestycją.

Christopher Ciccone w nowojorskim apartamencie Madonny. W tle Tamara Łempicka Nue a la Colombe (1930)

Wróćmy jednak na Manhattan. Niecałe 600 m.kw. stylowych pomieszczeń, które w całości w 1989 roku zaprojektował brat Madonny Christopher Ciccone - robią wrażenie. Młodszy brat Madonny miał 10 dni na stworzenie przestrzeni dla swojej siostry i mimo że nie ma wykształcenia w kierunku architektury wnętrz, to sam jest artystą i doskonale sprawdził się też później tworząc scenografię na Blond Ambition Tour. Cały projekt mieszkania stworzył samodzielnie, a jego wykonaniem zajął się architekt Stephen Wang z nowojorskiej pracowni Procter and Wang. Większa część apartamentu to wczesny, klasyczny styl art deco, dla którego inspiracją był budynek, w którym Madonna postanowiła zamieszkać. Pod koniec lat 80. nabywała w nim 3 kolejne sąsiadujące mieszkania, aby ostatecznie połączyć je w jeden wielki, dwupoziomowy apartament. Ciccone postanowił zachować tak wiele oryginalnych elementów, jak to tylko możliwe, włączając w to kominki i gzymsy. Szczególną uwagę przykładał też do najdrobniejszych elementów jak chociażby gałki klamek i kolory śrubek. Ale prawdziwym uwieńczeniem stylu art deco są płótna Tamary Łempickiej.

Na wejściu gości i mieszkańców wita XIX wieczne krzesło typu klismos w stylu pompejańskim, nad którym wisi Nagość – fotografia Laure Albin-Guillota z 1930 roku (po lewej). W przedsionku zachowano oryginalne szklane drzwi z 1915, pojawia się też drugie klismos i liczące ponad 200 lat irlandzkie biało-kobaltowe lustro (po prawej). Na przechodniów spogląda pozłacany żyrandol autorstwa Süe et Mare, którego szklana część pochodzi z manufaktury kryształu Daum. Autorem dywanu jest Edward Fields.

W stworzonym na potrzeby projektu korytarzu wiszą zniekształcone golizny na fotografiach André Kertésza i George'a Platt Lynes'a z okresu 1920-1930 (po prawej). Korytarz odgrywa w mieszkaniu ważną funkcję. Prawdziwy zamek nie jest zamkiem, jeśli nie ma w nim fosy. - taką analogią Christopher posłużył się do zobrazowania niebagatelnej roli, jaką w każdym szanującym się nowojorskim mieszkaniu pełni korytarz.

W salonie wisi Les Deux Bicyclettes Fernanda Légera (1944), o którym wspominałem już wcześniej i który był jednym z dwóch pierwszych dzieł, jakie kupiła Madonna. Sprawne oko wypatrzy po prawej stronie fenomenalny obraz Veiled Heart Salvadora Dali (1932). Piękne półki na książki, wyraźnie inspirowane twórczością Pieta Mondriana, są autorskim projektem Christophera Ciccone. Jest też tu sporo mebli typowych dla art deco. Właściwie każdy element mieszkania pochodzi od jakiegoś artysty.

Kolejne płótno Łempickiej to Andromeda (1929), znana z teledysków Vogue czy Open Your Heart. Wisi nad komodą Eugéne Printza z charakterystycznymi dla niego składanymi drzwiczkami (ok. 1930). Andromeda to jeden z czterech obrazów Łempickiej, jakie posiada w swoich zbiorach Madonna. Wszystkie przedstawiają kobiety. Dwa z nich w imieniu Madonny zakupiła Darlene Lutz, która  była doradcą Madonny w sprawie sztuki i która powiedziała: Madonna nie jest fanką trójwymiarowych prac, ale czasami je jej pokazuję. Ciągle chodzimy na wystawy i oglądamy różne kolekcje, dzięki czemu widzę, jak ona reaguje na różne dzieła – te zainteresowania ciągle się zmieniają.

W jadalni (po lewej) wisi kolejny obraz Łempickiej Nana de Herrera (1930), również znany z teledysków Madonny. W garderobie (po prawej) The Young King of the Black Isles (1906) autorstwa Maxfielda Parrisha.

Nie chcę skupiać się na analizowaniu mebli w kolejnych pomieszczeniach apartamentu, bo nie mogę doczekać się, aż będę mógł napisać o oryginalnym Picasso! Portret Dory Maar wisi w gabinecie Madonny i kilkanaście lat temu piosenkarka w trakcie aukcji w domu aukcyjnym Sotheby's wydała na niego 5 milionów dolarów! Jest wielbicielką tego dzieła, nazwała je niewiarygodnym, a Picasso to malarz, któremu najchętniej dałaby się sportretować:

Picasso byłby znakomity (...) Może nie byłby to najpiękniejszy mój portret, ale wszystkim i tak by się podobał (…) Picasso nie malował tylko portretu, on malował całą osobowość.

Madonna nie może żyć bez siłowni, więc ma swoją prywatną w apartamencie. Na jej ścianie wisi Portrait of a Boxer (ok. 1945) Claggetta Wilsona i zdjęcie Frantiska Drtikola z 1927 (bez tytułu). Ciekawostką jest fakt, że siłownia jest dźwiękoszczelna i ma własny system dźwięku stereo.

Przy okazji znanych dzieł warto wspomnieć, że w kolekcji Madonny znajduje się także My Birth Fridy Kahlo, choć nie wisi on w apartamencie na Manhattanie. Piosenkarka uwielbia też Bouguereau, Rembrandta, Edwarda Hoppera i dziesiątki innych artystów reprezentujących kubizm, surrealizm, modernizm, pop art, art deco... Gust artystyczny Madonny jest wybitnie eklektyczny, co poniekąd oddaje artystyczny wizerunek jej samej. Ciągle zmieniający się, różnoraki, poszukujący. I tylko motyw silnej kobiety powtarza się jak bumerang - tak silnych jak Kahlo i Łempicka, których biografie zafascynowały piosenkarkę i w których z pewnością odnalazła samą siebie.

Na koniec zachęcam do poszukiwań. Wystarczy wpisać w Google nazwiska artystów, których wymieniłem, aby odkryć bogactwo ich dzieł i stylów, często, jak w przypadku Pieta Mondriana czy wspomnianych obrazów Fridy Kahlo My Birth i Salvadora Dali Veiled Heart, mniej lub bardziej świadomie nam bliskich i znanych. Sprawdźcie!

MS

Zdjęcia apartamentu pochodzą z 1991 roku i wykonał je Durston Saylor.

Ps. 19 listopada 2012 na rynku faktycznie pojawiła się oferta sprzedaży tego apartamentu za 23,5 mln $ ze zdjęciami, na których pomieszczenia pozbawione są większości wartościowych mebli. Zgodnie z moimi przypuszczeniami kolekcja dzieł wybitnych artystów również opuściła mieszkanie, prawdopodobnie już wiele lat temu (Madonna słynie zresztą z tego, że lubi je mieć blisko siebie). Obrazy Picasso, Łempickiej, Dali czy Kahlo, które są sednem tego artykułu, nadal wchodzą w skład kolekcji piosenkarki.

NOWY PROFIL!

Polub nasz nowy polski profil na FB!

. komentarzy