something to remember

Madonna na poważnie. Wszystko, co epickie, ikoniczne i co musisz zapamiętać.

Take a Bow

Śladami Madonny w Andaluzji.

Poniedziałek, 6 czerwca 2016. Stoję na środku areny byków na południu Andaluzji. Wrzucam jej zdjęcie na fanpage MadonnaNewEra - w końcu to tutaj Madonna nagrywała Take a Bow. Nie wszystko wizualnie zgadza się z teledyskiem, ale przecież minęło ponad 20 lat. Po wyjściu z budynku rozmawiam z mieszkańcami 30-tysięcznej Rondy. Owszem, pamiętają przyjazd Madonny, ale pamiętają też to, że odmówiono jej wejścia na arenę. Zamiast spędzać urlop na plaży, wertuję więc archiwum hiszpańskiego dziennika El País. Trafiam na stare wydania z 1994 roku opisujące przyjazd Madonny do Hiszpanii. W środku nocy szukam połączenia do miasta, w którym znajdę ponoć prawdziwą arenę z jednego z moich ulubionych teledysków. Następnego dnia wstaję o świcie, by złapać autobus… do Antequery.

Wikipedia jest świetnym źródłem informacji, ale nie można jej wierzyć bezgranicznie. Madonna faktycznie odwiedziła w 1994 roku Rondę - miasteczko liczące sobie ponad 2000 lat - i nawet sfilmowała w niej większość scen. Jednak te kluczowe, na arenie byków, odegrano 70 km dalej.

„W poprzednim życiu byłam Hiszpanką.” - Madonna

W kulturze iberyjskiej i jej dziedzictwie Madonna kocha się z taką samą pasją co w namiętnych Hiszpanach i Latynosach. Od teledysków, przez hiszpańskojęzyczne wersje piosenek, po latynoskie sekcje koncertów Madonna udowadnia, że w Europie najbliżej jej do Hiszpanii. I za każdym razem, gdy się z nią spotyka, obojętnie czy opłakując ofiary hiszpańskiej wojny domowej w Spanish Eyes, czy kalecząc język hiszpański w Spanish Lesson, jest to mariaż mimo wszystko udany. Może dlatego, że jak sama twierdzi, w poprzednim życiu była Hiszpanką? A w jej hiszpańskim katalogu obok wspomnianych są przecież jeszcze La Isla Bonita i Who’s That Girl, Verás, Lo Que Siente La Mujer, Evita, Living for Love czy chociażby Be Careful (Cuidado Con Mi Corazón). W całej dyskografii Madonny jest też wiele typowo hiszpańskich wstawek muzycznych jak w Deeper and Deeper, czy wręcz całych południowoamerykańskich aranżacji jak w To Have And Not To Hold i I’m Going Bananas. Jest też Take a Bow.

Teledysk do Take a Bow to wielka produkcja typowa dla lat 90. Jej filmowanie zajęło aż 6 dni a 60-osobowa ekipa składała się z Hiszpanów, Amerykanów i Brytyjczyków. Problemy językowe wymusiły na planie obecność tłumaczy, przez co realizacja klipu nie należała do najłatwiejszych. Zadanie utrudniał też fakt, że w teledysku zagrały zwierzęta, a do sfilmowania corridy użyto 5 kamer. Łącznie nagrano aż 10 godzin filmu. 

Madonna na ulicach Rondy w listopadzie 1994 roku

Do Rondy Madonna przyjechała 1 listopada 1994 roku, co było w mieście największą sensacją od czasów bandoleros - andaluzyjskich bandytów grasujących na tych terenach w XIX wieku. Wizyty nie udało utrzymać się w tajemnicy, mimo że gwiazda przyleciała do pobliskiej Malagi 8h wcześniej niż zapowiadano. I gdy tylko zatrzymała się w mającym jedynie 10 pokoi hotelu Royal Posada de Ronda, mieszkańcy, paparazzi i fani sparaliżowali ruch w starej części miasteczka. Po tym jak do jej sypialni zaczęto wspinać się po budynku a w restauracjach paparazzi przebierali się za kelnerów, Madonnie przydzielono dodatkową ochronę lokalnej policji. Gdy piosenkarka odwiedziła punkt widokowy w centrum miasta, przez które przechodzi imponujący wąwóz, ze względów bezpieczeństwa zamknięto go na wyłączność. Kilka razy w roku ktoś popełnia tu samobójstwo - spotkanie ikony popkultury i hiszpańskiego tłumu w tym miejscu mogłoby skończyć się tragicznie.

Madonna była zakochana w Rondzie.
Specjalnie dla niej zamknięto jeden z punktów widokowych w centrum miasteczka.

Madonna przed wejściem do Palacio del Marqués de Salvatierra

Sceny w pomieszczeniach nagrano w położonych nieopodal pałacach: Palacio del Marqués de Salvatierra i XVIII-wiecznym La Casa del Rey Moro. Jednak można je było nagrać tak naprawdę gdziekolwiek. Prawdziwym powodem przyjazdu Madonny do Hiszpanii była chęć wykorzystania oryginalnej areny byków, bo piosenkarka miała w planach ekranizację własnej wersji mitu o Carmen. Błędne jest myślenie, że teledysk do „Take a Bow” został nagrany po to, aby ułatwić Madonnie zdobycie roli „Evity”. Argentyńska liderka nie ma nic wspólnego z nieszczęśliwą miłością do torreadora. 

Arena w Rondzie w większości źródeł podawana jest jako ta, na której nagrano "Take a Bow".
W rzeczywistości nie jest nawet do niej podobna.

Sceny na arenie faktycznie planowano nagrać w Rondzie. Jednak corrida w tradycji Hiszpanów mocno łączy się z religią, co nie pomagało Madonnie, przed którą „Erotica” zamknęła wiele drzwi. Areny byków często fundowane były przez Królewskie Braterstwo Kawalerii Zbrojnej - organizację powołaną w XVII wieku, której patronuje Nasza Pani Różańcowa - brzmi mało przychylnie. Członkowie Kawalerii Rondy uznali, że grzeszna Madonna zbezcześci liczącą sobie 200 lat arenę, ale Antonio Ordóñez, były matador i zarządca areny, był w stanie przymknąć oko na swoją moralność za 17 milionów peset (ok. 100 tysięcy euro). Madonna odmówiła i zdjęcia przeniesiono do Antequery, co wywołało w Rondzie burzliwą dyskusję. Politycy i przedsiębiorcy uznali bowiem, że zmarnowano szansę na doskonałą promocję miasta. Oficjalnym powodem, dla którego zdjęć nie nakręcono w Rondzie, pozostaje jednak fakt, że to Madonnie nie wydano na to zgody.

Trzeba mieć pecha, żeby przyjechać do Antequery i zastać arenę zamkniętą z powodu remontu. Trzeba być fanem Madonny, żeby przywitać się z robotnikami i pewnym krokiem wejść na arenę tylnym wejściem. Trzeba mieć mocne serce, gdy zdaje się sobie sprawę, że weszło się dokładnie tym samym wejściem, którym 22 lat temu weszła Madonna, a w dodatku ma się całą arenę tylko dla siebie. Arena w Antequerze powstała w 1848 roku, ale w 1983 roku przeszła gruntowny remont i dzisiaj uważana jest za jedną z najpiękniejszych w Hiszpanii. I wygląda identycznie jak ta w „Take a Bow” - nic się nie zmieniło. Z łatwością można odnaleźć miejsca pokazane w klipie. 

Tylne wejście do areny w Antequerze. To tutaj tak naprawdę sfilmowano "Take a Bow".

Nie da się pomylić charakterystycznych elementów architektury tej areny. Są doskonale widoczne w teledysku.

Teledysk wzbudził kontrowersje wśród obrońców praw zwierząt. Corrida jest trudnym tematem i coraz więcej hiszpańskich miast zabrania krwawych spektakli. A w teledysku zagrał nie tylko prawdziwy matador, Emilio Muñoz, ale i trzy byki. Madonna powiedziała wówczas: „Każdy ma prawo do swojej opinii. Ale nie uważam, aby jakiekolwiek stowarzyszenie miało prawo mówić mi, co mogę robić a co nie, jeśli chodzi o moją sztukę. Żadne zwierzę nie zostało skrzywdzone i przykładaliśmy do tego dużą uwagę. Te byki są hodowane do walki, a te, które zagrały w teledysku, już nigdy nie wrócą na ring. Będą sobie żyły, skubiąc trawkę. Uratowałam trzy byki.”

Teledysk został wyreżyserowany przez Michaela Haussmana i zdobył nagrodę MTV dla najlepszego teledysku kobiecego. Lori Goldstein, stylistka Madonny, otrzymała nagrodę VH1 za najlepszą stylizację. W klipie wykorzystano kostiumy Galliano, Donatelli Versace i Christiana Louboutin.

M. Sanik

Do Andaluzji najłatwiej dolecieć przez lotnisko w Maladze. Z Malagi do Rondy dojechać można pociągami Renfe (www.renfe.es), podróż trwa ok. 2 godzin, a do Antequery autobusami Alsa (www.alsa.es), podróż trwa ok. 50-60 minut. Wszystkie obiekty w Rondzie, które wymieniono w artykule, z łatwością znajdziecie na Google Maps; znajdują się w bliskim sąsiedztwie centrum miasta. Arena w Antequerze znajduje się w pobliżu dworca autobusowego. W Maladze można też odwiedzić Toroshopping - sklep, który dostarczył stroje torreadorów na trasę koncertową Rebel Heart Tour.

NOWY PROFIL!

Polub nasz nowy polski profil na FB!

. komentarzy