Niki Haris

Wieloletnia chórzystka Madonny wspomina z nami współpracę z Królową Popu i opowiada nam o ich wspólnie spędzonym czasie poza sceną.

NIKI Haris śpiewała i tańczyła na scenie z Madonną ponad 15 lat. Razem z Królową Popu i Donną tworzyła niezapomniane trio, które czarowało fanów na legendarnych trasach koncertowych. W wywiadzie z nami opowiada o chwilach spędzonych z Madonną poza sceną i nie tylko!

Zacznijmy może od tego, jak dostałaś pracę u Madonny? Donna opowiedziała nam swoją zabawną historię, a jak to wyglądało w Twoim przypadku?

Moja historia jest zbyt długa i chyba nie muszę dodawać, że szalona... Ale wersja skrócona wygląda tak - dostałam telefon, żeby kogoś zastąpić, co oznaczało, że musiałam nauczyć się 17 piosenek i 17 układów tanecznych w ciągu tygodnia i oczywiście zmieścić się w kostiumy! Leciałam na casting z Vegas, gdzie śpiewałam na innym tournee. Gdy byłam na miejscu, czekało tam już ponad 200 dziewczyn. Proszę więc Madonnę, żebym spróbowała jako pierwsza, bo tylko takim sposobem mogłam zdążyć polecieć do mojej kolejnej pracy. Zgodziła się... I dostałam tę robotę!

Współpracowałaś z Madonną niemal 15 lat - 4 duże trasy koncertowe, występy w telewizji, teledyski... Które z tych momentów na zawsze pozostaną blisko Twojego serca, co będziesz zawsze wspominać?

Jeśli chodzi o chwile i wspomnienia bliskie memu sercu z lat spędzonych z Madonną to będą to te spędzona poza sceną. Rzeczy takie, jak choćby grillowanie w jej domu, oglądanie filmów w jej łóżku, Madonna pocieszająca mnie po śmierci mojej siostry, odwiedzająca mnie, gdy złamałam nogą i poruszałam się na wózku, a ona zapewniała mnie, że jeszcze zatańczę... I zatańczyłam! Głaskanie jej po brzuchu, gdy była w pierwszej ciąży i ona głaskająca mnie, gdy byłam w ciąży ze swoją córką... Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność... Ale tyle wspomnień przetrwało, bo byłyśmy dziewczynami, które razem stały się kobietami.

Między Tobą, Donną i Madonną był szczególny rodzaj chemii na scenie, za czym niesamowicie tęsknimy! Myślisz, że to właśnie dlatego, że byłyście też blisko poza nią?

Wydaje mi się, że na scenie była między nami świetna chemia, bo po prostu tego chciałyśmy! Pracowałyśmy naprawdę ciężko i po latach wspólnego nagrywania i występowania przy tak wielu projektach znalazłyśmy swój rytm, który zdawał egzamin. Oczywiście, tak jak wszystkie związki i przyjaźnie, przeżywałyśmy wzloty i upadki, ale powtórzę to jeszcze raz - byłyśmy dziewczynami, które stały się kobietami na oczach całego świata.

W Truth or Dare możemy zauważyć, że Holiday było nie tylko Waszą piosenką na rozgrzewkę, ale też numerem, który poprawiał Wam humor i wprowadzał pozytywną atmosferę. Czy ten utwór wciąż wywołuje w Tobie pozytywne emocje i przywraca jakieś wspomnienia?

Zawsze będę czuło myśleć o Holiday. Kiedy to słyszę, przypominają mi się czasy mojej młodości. Słysząc ten kawałek jako podkład w reklamach to myślę sobie, ile czasu minęło! Byliśmy wtedy wszyscy tacy młodzi!

Współpracowałaś z Madonną, gdy była na absolutnym szczycie, ale też w czasach, gdy była poddawana bezustannej krytyce, jak choćby w okresie skandalu związanego z Erotiką i Sex Bookiem na przełomie 1992 i 1993. Czy miałaś wrażenie, że Madonna, Ty i cały zespół jesteście w jakiś sposób dotknięci tą krytyką i burzą w mediach?

Nigdy nie czułam się dotknięta przez wszechobecną krytykę Madonny w tym okresie. Ludzie, którzy mnie znają wiedzą, w co wierzę i jakie mam zasady. Raz tylko zdarzyła mi się taka sytuacja, gdzie miałam konfrontację z kobietą, która miała problem z personą Madonny, pewnie dlatego, że jej nie znała. I dała upust tym negatywnym emocjom w stosunku do mnie. To było w kościele. Powiedziałam jej, żeby zrobiła to, do czego zachęca Jezus, żeby robić wobec ludzi, którzy Jego zdaniem zboczyli z prawowitej drogi... Wybaczyć! :)

Madonna słynie z tego, że zmienia się jak kameleon. Jako ktoś, kto z nią pracował i się przyjaźnił, miałaś wrażenie, że stawała się zupełnie inną osobą za każdym razem, gdy prezentowała światu nowy wizerunek/personę?

Madonna jest, była i pewnie zawsze będzie przede wszystkim...sobą! Nigdy nie myślałam, że ubrania, buty czy mejkap zmieniał jej prawdziwą tożsamość. Marketing to coś, z czym ona i jej ekipa radzą sobie dobrze i Bogu dzięki, bo to ważne w tej erze brandingu!

Czy widziałaś któryś z koncertów Madonny po tym, jak przestałyście pracować?

Nie widziałam kolejnych tras koncertowych, ponieważ moje życie obrało zupełnie inny kierunek. Ponadto śpiewam dużo jazzu i inspirującej muzyki, a w tych gatunkach Madonna jest rzadko wymieniana... Przepraszam! Nie miałam też okazji z powodu mojej małej córki... Ona dopiero zaczyna poznawać świat muzyki pop i uwielbia zespoły, o których nigdy wcześniej nie słyszałam!

 Twoja córka widzi Cię jako wokalistkę, gwiazdę? Opowiadasz jej historie i andegdoty związane z Twoją karierą?

Moja córka wie, że jestem piosenkarką. Jej znajomi w sumie bardziej do tego przykładają wagę niż ona. Ich rodzice pewnie przybliżyli im moją historię, więc zawsze myślą, że nagle zacznę coś dla nich śpiewać ;) Córka postrzega to jako moją pracę. Wciąż nie może za bardzo pojąć tego fenomenu związanego z Madonną, żyje w swoim małym świecie - Pokemonów i Sonica! Kto by pomyślał!?

Twoja solowa kariera również jest imponująca - masz na swoim koncie albumy jazzowe, gospel, a nawet disco! W którym z nich najlepiej się odnajdujesz?

Jeśli chodzi o gatunki muzyczne to zawsze kocham to, co aktualnie śpiewam... Jeśli miałabym robić cały czas to samo to byłaby to dla mnie powolna śmierć. Ale kiedy śpiewam, nieważne co, to po prostu to kocham! Mojemu sercu najbliżej do inspirującej muzyki, ale przecież każda może taką być, prawda?

Oczywiście! Patrząc na wywiady z Tobą lub nawet Truth or Dare to wydajesz się niezwykle wesołą osobą i urodzonym komikiem! Czy wywoływanie uśmiechu na twarzach innych to jest coś, co robisz specjalnie, co sprawia Ci przyjemność?

Sprawianie, że inni się uśmiechają? Mam nadzieję, że tak jest!

Pozwoliliśmy przejrzeć sobie Twoją galerię i kurczę, wyglądasz świetnie! W czym tkwi sekret?

Żaden sekret... Po prostu pozwól sobie na drzemkę, gdy jej potrzebujesz. Odpoczynek jest najlepszy!

Na koniec powiedz nam czym aktualnie się zajmujesz? Rozmawiamy w czasie, gdy podróżujesz po całym świecie, zdradź nam coś więcej!

Właśnie wróciłam z trasy po Chinach. Byłam tam z Terri Lynne Carrington, zwyciężczynią nagrody Grammy w 2012 w kategorii Best Jazz Vocal Record. Było odlotowo! W końcu też udało mi się nagrać utwór z Donną po tylu latach, znajdzie się na jej nowej płycie. Będzie to Kinder z repertuaru Copper Wimmin. Potem Bahamy i Jazz Cruise 2013, a po powrocie zamierzam już zakończyć pracę nad moją płytę Who I Am. Natomiast w maju ukaże się dance-singiel Love Somebody Else, a ja latem wyruszam w trasę koncertową. Trochę jazzu, kilka dance'owych występów i wakacje z moją córką. YEAH!

 

NOWY PROFIL!

Polub nasz nowy polski profil na FB!

. komentarzy